O mnie

Jestem żoną i dobrze mi z tym :)

czwartek, 9 stycznia 2014

Tajemnica

Jesteśmy po wizycie , wg. moich i doktorka obliczeń jesteśmy w 15 tc , jednak gdy Dzieć zmierzony został doktor skłonił się bardziej ku 16 tc ( do teraz pluję sobie w brodę , że zapomniałam zaznaczyć ten najważniejszy w życiu @ , a teraz data porodu to loteria ) . Jeśli chodzi o płeć , to tak jak w tytule ... doktor stwierdził , że jest jeszcze za wcześnie żeby płeć określić  a nie chce zgadywać i robić nam złudnych nadzieji , tak więc przyjdzie nam poczekać do badań prenatalnych , albo do następnej wizyty .
Ojjj młody/młoda ćwiczysz naszą cierpliwość oj ćwiczysz :P Wyniki mamy bardzo dobre , a co najlepsze tarczyca wróciła do normy , więc może pożegnamy jedne tabletki :)


P

czwartek, 2 stycznia 2014

Po Świątecznie i Noworocznie

Hej ! Długo mnie nie było , ale ogarnięcie się po Świętach oraz przygotowania do Sylwestra zajęły mój wolny czas . Święta ok , mimo moich obaw było bardzo przyjemnie , rodzinnie , prezenty się spodobały . Nasz w Sylwestra przywiózł kurier , rodzice dali nam pieniążki i kupiliśmy sobie ekspres . O taki :
(zdjęcie internet)
Zwykły ciśnieniowy ,bez szmerów-bajerów ,  od 2 dni raczymy się pyszną kawusią :)
Sylwester mieliśmy spędzić u kuzynki , miało być ognisko ( i śnieg ;P) ale niestety gospodarze otrzymali telefon , że 3 Stycznia muszą być już w pracy ( oboje pracują za granicą) więc nie dali by rady ogarnąć  imprezy , sprzątania i pakowania . Siłą rzeczy impreza przeniosła się do nas , na szczęście koleżanki stanęły na wysokości zadania i każda przygotowała coś do jedzenia , więc nie musiałam sterczeć nad garami . Imprezka się udała , balowaliśmy do 2 w nocy .
Poza tym u nas wszystko ok . brzuszek ślicznie się zaokrągla i zaczyna być widoczny :)) Kupiliśmy też kilka maleńkich ubranek ( body i bluzeczki) na razie uniwersalne kolory , bo dalej nie wiemy czy nasz Fasol to on czy ona :) Następną wizytę mamy 9 , będzie to już prawie 16 tc może uda się już rozpoznać płeć ? Trwają debaty dotyczące imion , to co kiedyś ( przed ciążą ) wydawało mi się ładne dziś już mi się tak nie podoba , to co podoba się mnie mężowi mniej i na odwrót .


P

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Świątecznie

Powoli finiszujemy , ostatnie porządki , prezenty gotowe do transportu (chociaż ten najpiękniejszy  , wymarzony noszę pod sercem) gotowanie nas minęło bo Wigilię i pierwszy dzień Świąt spędzamy u rodziców M . Rodzice natomiast idą do brata. Choina stoi już od tygodnia , dekoracje też już są . Zaraz utknę nad deską , i zacznę prasować ubrania na Święta . Pierwszy raz w życiu spędzam Wigilię poza domem ( naszym lub babci ) jakoś tak mi  dziwnie , niby to tylko wioska dalej , ale inne potrawy , zwyczaje , zobaczymy .


Życzę Wam Wszystkim , zdrowych , radosnych , spokojnych Świąt Bożego Narodzenia ,
spędzonych w gronie najbliższych .



P.

czwartek, 19 grudnia 2013

Powizytowo

Na USG wyszło nam 12 tyg. +6 dni , wszystko jest w porządku , dzieciątko bardzooo ruchliwe , gdy doktor chciał fotkę zrobić zaczęło machać sobie rączkami przed buzią :) Potem była już "pokazówka" , pięknie pokazało rączkę zaprezentowało wszystkie 5 paluszków , potem zobaczyłam słodkie udeczko i stópkę . No bajka :)) Na rozpoznanie płci niestety jeszcze za wcześnie . Może 9.01 na następnej wizycie ? Zabrałam do lekarza mój wypis ze szpitala ze wszystkimi wynikami , pooglądał , niektóre pospisywał do kartoteki . Zasugerował mi , abym zadzwoniła i popytała , bo jeśli mam zdiagnozowane RZS to jest opcja , że badania prenatalne będę miała refundowane , zobaczymy jak to wyjdzie , z tymi do 14 tygodnia to nie wiadomo , czy wyrobimy finansowo i czasowo , ale na następne pojedziemy już na 100 %.
A co poza tym ?
Chata prawie ogarnięta , jutro jeszcze ostatnie prace , pierniczenie zakończone zostało tylko podekorować wypieki . mamy już wszystkie prezenty , ba ,nawet już zapakowane , co cieszy mnie niezmiernie bo ostatnio chodzenie po sklepach najzwyczajniej w świecie mnie męczy .

poniedziałek, 16 grudnia 2013

I ' m back

Pobyt w szpitalu zaliczony :) Wróciłam w sobotę ok. 11 rano . Nie meldowałam się szybciej bo musiałam trochę się oganąć i odespać ( obchód o 7 rano to dla mnie zdecydowanie za wcześnie ;P ). Wedle pierwszej wersji miałam w szpitalu zostać do 19 grudnia ... :/ jednak gdy okazało się , że jestem w ciąży lekarz od razu powiedział mi , że w grę wchodzi tylko diagnostyka , bo żadnych zabiegów ani leczenia zastosować nie mogą szczególnie na tak wczesnym etapie ciąży. Zrobiono mi masę wyników z pobranej krwi , wymaz z gardła , USG tarczycy , jamy brzusznej i stóp.
Diagnoza : Reumatoidalne Zapalenie Stawów ( RZS) . Na dzień dzisiejszy nie ma na to świństwo leku , można to jedynie zaleczyć i mieć spokój na jakiś czas a potem choroba znów wróci , w bardziej lub mniej zaawansowanym stopniu . Teraz muszę być pod stałą opieką poradni reumatologicznej , lekarz zasugerował , że ok 4-5 miesiąca ciąży można by wprowadzić lek o nazwie Metypred , ale gdy sobie trochę więcej o nim poczytałam , doszłam do wniosku , że na leczenie zgodzę się dopiero po porodzie , jest to lek sterydowy i może zagrozić dzieciaczkowi , a tego bym sobie nie darowała , męczę się już pół roku to jeszcze drugie pół wytrzymam . To tyle jeśli chodzi o chorobę.
Samopoczucie (nie chwaląc)  bardzo dobre , apetyt wrócił , mdłości i senność minęły , mam duuużo energi :) W czwartek stuknie nam 13 tc , mam też wizytę u ginekologa.
Zabrałam się za świąteczne porządki , podczas mojej nieobecności rodzice umyli mi okna i wyprali zasłony i firanki , ja poprasuję i powieszę i ogarnę chatę . Jutro natomiast zaczynamy pierniczenie :)


P

czwartek, 5 grudnia 2013

Co nowego

Mama wróciła ze szpitala , na razie była tam 2 dni , bo pobierali jej wycinek , za ok 2 tyg. będą wyniki a po nowym roku czeka ją dłuższy pobyt . Do mnie dziś zawitała listonoszka z zawiadomieniem , że 9 grudnia mam się zgłosić do szpitala w Ustroniu . Tak więc jutro ostatnie zakupy , w sobotę rodzinna imprezka , w niedzielę pakowanie a w poniedziałek w drogę . Nawet dobrze , że tak się złożyło , bo do końca roku będę miała to już z głowy.
Mąż od poniedziałku pracuje już w nowym miejscu , na razie wszystko ok . oby tak dalej .
Dziś zaczęliśmy 11 tc , samopoczucie dobre , wymiotów brak , apetyt w miarę ok .

P

czwartek, 28 listopada 2013

10 tc

  Dziś stuknęła nam 10 :) Godzinkę temu wróciłam od ginekologa .Karta ciąży założona , mama zważona , ciśnienie też zmierzone  Fasolek ma się dobrze ma już 33.4 mm , widziałam rączki , nóżki , główkę , jestem w szoku jak w ciągu 3 tygodni wszystko się zmieniło , na ostatnim badaniu było widać no dosłownie Fasolkę a dziś to już maleńki człowieczek . Lekarz mnie zbadał , plamienie było tylko jednorazowym incydentem , nie spowodowało żadnych zmian , szyjka ok , więc nie ma powodu do niepokoju , mam funkcjonować normanie ale się oszczędzać , doktor wyraźnie powiedział ,  bez żadnych porządkowych szaleństw przed świętami . Kolejne L4 do 19.12 , wtedy też mam następną wizytę.Wyniki też dobre Wr , odczyn Coombsa - ujemne , toksoplazmoza IgG , IgM - nieobecne . Gr krwi 0 Rh + . Doktor polecił mi też zrobić między 11 a 14 tc badania  prenatalne. Poważnie się nad nimi zastanawiamy , nie chodzi nam o ładne zdjęcia ani film , tylko o ew. wykrycie wad rozwojowych . Byłyście na takich badaniach , jedne znajome polecają , a inne twierdzą , że to tylko nabijanie kieszeni lekarzom .
Moje samopoczucie też jest lepsze , przez 3-4 dni apetyt w miarę dobry , potem 2 dni jadłowstrętu i tak w kółko , ale lepsze to niż ciagły brak apetytu. Mam natomiast drobne problemy ze snem , wieczorem jestem padnięta , kładę się zasypiam  automatycznie , budzę się ok. 2-3 w nocy potem 2 godziny bezsenności ,a potem jak zasnę to nie można mnie wyszarpać z łóżka wołami :)



P