O mnie

Jestem żoną i dobrze mi z tym :)

poniedziałek, 12 listopada 2012

Wróciłam !

Po dwóch tygodniach "odcięcia" dziś wreszcie do naszych drzwi zadzwonił kurier , jest router ! Jest internet ! Zainstalowałam i na razie śmiga , że aż miło , i mam nadzieję , że tak już zostanie . Z firmą N mamy jeszcze kilka nie do końca załatwionych spraw , ale mam nadzieję , że jutrzejszy telefon załatwi raz na zawsze wszelkie niedomówienia . Po tylu przejściach było by miło gdyby ten internet okazał się dobry.
U nas wszystko w porządku , wczoraj były urodziny mojej mamy , wyrzyłam się kulinarnie za wszystkie czasy , świętowanie trwa już 3dni , i niech się już kończy bo od ilości wchłoniętych ciastek zaczyna mnie mdlić :) a i waga schowana po łózkiem :)
Mąż miał 2 dni wolnego , więc była okazja nacieszyć się sobą , brakowało mi tego strasznie , takiego wspólnego jedzenia śniadanek i obiadków , budzenia się i zasypiania razem , no po prostu bycia ze sobą.
Plany na najbliższe dni ? W głowie dużo pomysłów na ozdoby świąteczne , powoli zaczynam się rozglądać za prezentami dla rodzinki ,chcę by te święta były wyjątkowe , bo będą to pierwsze , które spędzimy jako rodzina :)
Jutro muszę skończyć jeden projekt DIY nad którym właśnie pracuję - tort z pampersów dla małego brzdąca - Roberta .
A i nie wiem czy Wam już wspominałam , ale mam zamiar nauczyć się szyć na maszynie oraz robić na szydełku i drutach .
Czekamy na telefon od kamerzysty , jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem , to w połowie listopada powinnismy dostać nasz film ze ślubu .

Pozdrawiam
P

A i drobna aktualizacja :) Właśnie wyczaiłam komentarz od Patrycji pod moim ostatnim postem . Na pytanka odpowiem , ale nie mam na razie weny by wymyślać swoje i nominować innych :)

1. Magiczne miejsce na Ziemi to...?
2. Najbardziej trafiony prezent, który otrzymałaś?
3. Spełnione marzenie?
4. Czy uważasz, że marka ma znaczenie?
5. Cecha, za którą cenisz ludzi?
6. Jakie imię najbardziej podoba Ci się dla chłopczyka a jakie dla dziewczynki?
7. Jakie korzyści czerpiesz z blogowania?
8. Co irytuję Cię w blogach innych osób?
9. Ulubiona dyscyplina sportowa?
10. Czy prowadzisz zdrowy tryb życia?
11. Piosenka, która kojarzy Ci się z wakacjami, latem, słońcem...

Moje odpowiedzi :

1.Pobierowo
2. Perfumy .
3.Nasz Ślub :)
4.Zależy , jeśli chodzi o sprzęt to może i tak , ale nigdy nie wydała bym majątku na jakiś ciuch tylko dla tego , że ma metkę .
5.Szczerość .
6.Dla dziewczynki Kaja , dla chłopca Karol lub Natan .
7.Inspiracie , oraz zawsze mogę z kimś przegadać a właściwie "przepisać" moje problemy lub wątpliwości.
8.Hmmm , nie tylko w blogach ogólnie w życiu irytuje mnie gdy ktoś krytykuje wybory innych tylko dla tego , że są inne niż jego własne.
9.Nie mam :)
10.Staram się .
11. Z wakacjami  kojarzy mi się Reggae :)

środa, 31 października 2012

Przerwa

Niestety :/ Dziś jadę zdać sprzęt do starego dostawcy internetu , bo dzisiaj kończy się moja umowa . Teraz pozostaje czekać aż nowy dostawca w końcu dostarczy mi sprzęt . Tak więc dziś odcinam się od internetu :/ Nie jestem netoholiczką , ale nie ukrywam , że komputer przeważnie jest na chodzie cały dzień , słucham sobie radia , gdy mam czas zobaczę odcinek ulubionego serialu , a gdy jestem zabiegana to chociaż na chwilkę zerkam co na blogach i nk słychać .
Mam nadzieję , że w przyszłym tygodniu a najlepiej jeszcze w tym znów tu zawitam .

Do napisania

Pozdrawiam
P

wtorek, 30 października 2012

Oszaleć można ...

Nigdy bym nie przypuszczała , że zmiana dostawcy internetu będzie taka ciężka ... sprawa ciągnie się od końca sierpnia , w międzyczasie byliśmy odbijani jak piłeczka pomiędzy starym a nowym dostawcą , po załatwieniu większośći spraw ( które tak a propo deklarował się załatwić nowy dostawca ) znów pojawiły się się problemy , to też załatwiliśmy . Jutro mam zdać sprzęt do starego dostawcy , więc wczoraj grzecznie zadzwoniłam zapytać do nowego pożal się Boże dostawcy kiedy pojawi się kurier ze sprzętem i kiedy w końcu mogę aktywować ich usługi , bo nie chcę zostać bez internetu . To czego się dowiedziałam zwaliło mnie z nóg ! Ponoć oprócz internetu zamówiłam też telewizję i to najdroższy pakiet ! Szok ! Przewertowałam umowę i faktycznie drobniusieńkim druczkiem widnieje notka o telewizji ... Jestem w 10000000 % pewna , że telewizji nie zamawiałam , bo dobrze wiedziałam, że tym zajmie się mąż . Konsultant potraktował mnie jak idiotkę , która nie wie co robi ani co mówi , na moją prośbę , że w takim razie chcę odsłuchać nagranie z rozmowy z konsultantką , podczas której rzekomo zamówiłam telewizję nie odpowiedział nic ... tylko zmienił temat , dodał tylko , że umowy się czyta wtedy zapytałam kiedy i jak miałam poczytać skoro kurier podsunął mi ją pod nos kazał podpisać i zmył się do auta bo on nie ma czasu ... znów brak odpowiedzi i zmiana tematu .
Szkoda gadać .... wg. instrukcji napisałam już rezygnację z usługi TV , prosbę o nie wysyłanie do mnie sprzętu , i aktywację jedynie usługi internetowej ... mam też nie odbierać urządzenia do TV od kuriera , tylko router do netu ( chociaż ciężko to widzę , bo zazwyczaj przesyłkę trzeba odebrać w całości ) .
Dodam jeszcze , że rezygnacja z usługi której nawet u mnie nie aktywowano będzie mnie kosztować "jedyne" 96 zł ... a gdybym w tym momencie chciała całkowicie zrezygnować z usług tego dostawcy to 480 zł ! :/
Jest to dla mnie pewnego rodzaju nauczka , że trzeba zawsze sprawdzić po 10 razy każda umowę , a za zamawianie usług przez telefon czy internet też już podziękuję.

Może to głupie , ale cała ta sytuacja już wykańcza mnie nerwowo ...bo ile można to ciągnąć ? Ciekawa jestem jak sprawa się zakończy , na samą myśl podskakuje mi ciśnienie .

Trzymajcie kciuki

Pozdrawiam
P

piątek, 26 października 2012

Przeżyjmy to jeszcze raz ...

Odebrałam dziś album od fotografa ... i się popłakałam (jak dostaniemy film to chyba będe płakać cały tydzień :P)  , ze wzruszenia oczywiście :) Zdjęcia z Kościoła były dla nas niespodzianką , ich nie mieliśmy do wglądu . Skoro mamy fotki, to w niedzielę uderzamy do kamerzysty , w końcu ruszy coś z filmem .

Nie przedłużając :


-No to co - Idziemy ?
Lekki "cykor"  ... :)
...
To już !

I po wszystkim :)
Hurra! Jestem Żoną !
Jak zwykle babcia Mateusza dała czadu i dostałam miedziakami po twarzy ... ogłuszona dzielnie zbierałam :)

A tu plener :















Przepraszam , że aż tyle zdjęć , no ale nie mogłam się zdecydować :)


Pozdrawiam :*














czwartek, 25 października 2012

Jestem !

Przez 8 miesięcy jako ForeverAndEver prowadziłam swojego bloga ślubnego . Tematy ślubne wyczerpałam , Nasz Dzień już za nami , więc przyszła pora na pożegnanie się z blogiem . Pisać lubię , więc śladem innych dziewczyn przeniosłam się tutaj . Założenie tego bloga było trudniejsze niż myślałam :) ale jakos poszło , stawiam tu pierwsze kroki , blog narazie wygląda jak wygląda więc proszę o wyrozumiałość.

A dziś ... mija dokładnie 2 miesiące od Naszego Ślubu . Wszystko układa się wspaniale , powoli kończymy remont naszych czterech kątów , jesteśmy wykończeni , prawie że spłukani :) , ale szczęsliwi i mega dumni , że daliśmy radę . Jutro odbieram zdjęcia ślubne od fotografa , więc w następnym wpisie pojawią się fotki z Naszego Dnia , jestem bardzo ciekawa jak wyszedł nasz album , chciałabym już go zobaczyć , tym bardziej ,że oczekiwanie na niego bardzo się przeciągnęło .



Pozdrawiam .