O mnie

Jestem żoną i dobrze mi z tym :)

czwartek, 7 listopada 2013

Coś pięknego !

Usłyszałam bicie serca naszego Dziecka ! Od razu zaszkliły mi się oczy :)  Ogólnie z Fasolkiem wszystko ok. ma 10,4 mm , ciąża umiejscowiona prawidłowo , data porodu tak mniej więcej 23-25 czerwca .
Samopoczucie znacznie lepsze niż wczoraj , przespałam temat , doszłam do wniosku , że pojadę , zostanę ile trzeba będzie , niech porobią mi te badania i tyle , w końcu wieki mnie tam trzymać nie będą , we wtorek zatem kierunek --> Ustroń i zobaczymy co dalej . Dostałam od ginekologa L4 ,w sobotę idę ostatni raz do pracy , szefowa już wie , powiedziała , że to dobrze , bo w sklepie zimno , nadźwigać się trzeba , a teraz gdy wie, że mnie już nie będzie może spokojnie szukać kogoś na zastępstwo . Ja tez jestem spokojniejsza , bo nie ma strachu , że wstanę rano z kiepskim samopoczuciem i jak ja wytrzymam w pracy . Teraz mogę odpoczywać i nie martwić się na zapas .

Dziewczyny powiedzcie mi miałyście w ciąży jakieś przeczucia czy nosicie pod sercem chłopca czy dziewczynkę ? Nie ma to dla nas , znaczenia , czy będzie on czy ona , ważne by było zdrowe , jednak ostatnio łąpię się na tym , że mówię o dziecku w męskiej formie :)



P

środa, 6 listopada 2013

Jest źle ...

Czuję się okropnie , wymioty , osłabienie , ostatnio gdy podnosiłam towar w pracy bolał mnie dół brzucha :/ ale to wszystko nic ... Dosłownie przed chwilą wróciłam od reumatologa . Dostałam skierowanie do szpitala w Ustroniu . Oprócz zapalenia rozcięgna podeszwowego o którym wiem , mam zapalanie ścięgna Achillesa , oraz 2 stawów w prawej stopie ( stąd opuchlizna na palcach ) , nie można jeszcze wystawić konkretnej diagnozy , ani powiedzieć jak to leczyć i czy da się to wyleczyć , coś więcej będzie wiadomo gdy w szpitalu zrobią mi konkretne badania . Ze względu na ciążę , nie mogą mi podać żadnych tabletek , zrobić prześwietleń itp . Nie pozostaje mi nic innego , jak poprosić jutro ginekologa o L4 ( co i tak miałam zamiar zrobić , bo nie daję rady w pracy , tak źle się czuję ) i zacząć leczyć moje nieszczęsne stopy . Jestem załamana , wszystko akurat teaz gdy jestem w ciąży . Wyję już od godziny :( Mąż załatwia wolne na wtorek i jedziemy do tego szpitala popytać kiedy  w ogóle jest szansa , żeby mnie przyjęli . Najgorsze jest to , że "leczę" tę nogę już poł roku .... i żaden "specialista" nie wpadł na to , by wysłać mnie do reumatologa , dziś już mogło by być po wszystkim , a teraz gdy powinnam się skupić na naszej Fasolce , muszę najpierw wyleczyć siebie . Miejmy nadzieję , że jutro  z dzidziusiem wszystko będzie ok , że serduszko będzie biło , że zarodek będzie już ładnie widać . Mam też nadzieję , że gin okaże się ok i da mi L4 .

Odezwę się jutro po wizycie . Trzymajcie kciuki , za mnie , za nas , bo czasami brakuje mi już siły .


P

środa, 30 października 2013

Pomożecie ? ;)

Na początku troszkę o samopoczuciu . Mdłości na razie minęły , ale w razie W mam zapas owoców i jogurtów :)  Gardło już nie boli , ale za to mam straszny katar i przypałętał się jakiś kaszel . Wg. polecenia Pani farmaceutki , stosuję syrop Stodal , a do nosa aplikuję 100 % roztwór wody morskiej , powoli bo powoli ale zaczynam czuć się lepiej . Jutro idę do pracy , bratowej coś wypadło i wzięłam jej zmianę , zamierzam powiedzieć szefowej o ciąży , stwierdziłam , że im szybciej się dowie tym lepiej , a lepiej , żeby dowiedziała się odemnie , niż z jakiegoś innego źródła . Więc trzymajcie kciuki :)
A teraz wracając do tytułu dziewczyny możecie polecić jakieś dobre kremy przeciw rozstępom ? Byłam dziś w drogerii a tam 30 rodzaji kremów , a nie chcę brać na chybił trafił . Wiem , że to może za szybko by  myśleć o rozstępach , ale wiem , że mam do nich tendencję ( jakieś 2 lata temu sporo przytyłam i zrobiły mi się na udach i biuście ) . Dlatego chciała bym zadbać o to  za wczasu , wiem , że na pewno ich nie uniknę ale może da się je jakoś zminimalizować .


P

sobota, 26 października 2013

Melduję się :)

Emocje już opadły , przyzwyczailiśmy się do myśli , że zostaniemy rodzicami . Powiedzieliśmy jak na razie rodzicom i rodzeństwu . Nie chcę na razie mówić reszcie rodziny , przynajmniej do następnej wizyty ,gdy zobaczę zarodek ( bo ostatnio było już coś widać ale ledwo , ledwo ) i usłyszę bicie serduszka  .
Samopoczucie . Poranne zawroty głowy i mdłości . Lekki ból w dole brzucha , coś jak przed @ tylko zdecydowanie mniej intensywnie . Brak apetytu , do śniadań i obiadów się zmuszam , bo wiem , że jeść muszę . Najbardziej "wchodzą mi" owoce ( szczególnie kiwi ) , serki Danio , jogurty , suche bułki :P . Kawę odstawiłam , i tak piłam raczej mleko z kawą niż kawę z mlekiem , ale teraz ma dla mnie dziwny posmak ...  przerzuciłam się na kakao lub herbatę z miodem . Mam straszne wahania nastroju , stałam się płaczliwa :P Często che mi się siusiu , a spać mogła bym bez końca . Drażnią mnie też niektóre zapachy .
Leki . Na tarczycę bez zmian , mam zażywać te które miałam . Dodatkowo ginekolog kazał kupić witaminy dla kobiet w ciąży i dalej łykać kwas foliowy .

Łapie mnie przeziębienie :/ Zaczęło się od drapania w gardle wg. zaleceń kupiłam Tantum Verde w sprayu , a od wczoraj przypałętał się kaszel . Walczę domowymi sposobami , jeśli w przyszłym tygodniu nie będzie lepiej to pójdę do lekarza . 2 listopada wracam do pracy a nie chciała bym być chora , w sklepie mamy zimno więc mogła bym się doprawić a tego bym nie chciała .


P

czwartek, 24 października 2013

JEST !!!!!

Potwierdzone ! Jestem w 5 tyg. ciąży ( wg. USG bo ja sierota zapomniałam zapisać datę wrzesniowej @ ) . Wszystko wygląda dobrze . Następna wizyta za 2 tygodnie .

Jesteśmy prześzczęśliwi !
Będę MAMĄ ! - ajjj jak cudnie to brzmi :)))

Dziękuję za wszystkie kciuki .

Pozdrawiamy P+M + ???? ;)

Ps. Jak ochłonę to napiszę coś sensowniejszego .

wtorek, 22 października 2013

Krótko

Trzymajcie kciuki , w czwartek o 17.20 czeka mnie bardzo ważna wizyta u lekarza , obym wyszła z niej szczęśliwa i mogła Wam przekazać dobre wieści ;)))


Ps.
Z nogą trochę lepiej , dostałam skierowanie do reumatologa ...


P.

wtorek, 8 października 2013

Igła w nogę i miesięczne L4...

to efekty piątkowej wizyty u ortopedy . Dowiedziałam się , że mam płaskostopie , bardzo źle chodzę ( od pół roku praktycznie cały czas po palcach ) i zapalenie rościęgna podeszwowego ( ostrogi jeszcze nie ma ale jest to kwestią czasu ) . Muszę nogę rościągać , masować , jak najmniej chodzić . Dostałam już jeden zaszczyk w piętę , 18 jadę po drugi . W miejscu do którego został podany lek bólu juz nie ma , został jeszcze z drugiej strony pięty . Na kontroli poinformuję o tym lekarza , może teraz poda mi lek w 2 miejsca . Ogólnie wszystko powoli zmierza w końcu ku dobremu :):)
Od wczoraj zalegam na kanapie z nogą na poduszce , rodzice bardzo mi pomagają , przynoszą zakupy , mama pomaga w sprzątaniu , gotuje obiady . Czasami jest mi głupio , ale obiecuję sobie , że jak już noga wydobrzeje to się im za wszystko odwdzięczę .


P